Deszcz i śnieg ani wichry nie zmyją, nie zmiotą Ich śladów. Kiedy wychodzimy do Ogrodu idziemy po Ich śladach i wspominamy.
W tym roku 2026 pierwsza odeszła Neska (Nesia, Balerka) miała prawie 17 lat – był marzec i budziła się przyroda po zimie, do ostatniego dnia swojego życia chodziła po ścieżkach Ogrodu.
W lipcu odszedł Jambo (Dżambus), miał 10 lat – to już było upalne lato, jego spacery po Ogrodzie były coraz krótsze…
W lipcu, odszedł też Radar (Nietoperz, Gacek), miał 3 lata, najmłodszy z tej grupy, za wcześnie…Ogród był dla Niego ziemskim rajem…
Historia życiowa każdego z tych piesków była inna, może kiedyś opiszemy i przywołamy wszystkie pieski i kotki, które od 1980 roku biegały po tym Ogrodzie…
Ludwik Jerzy Kern
Jeśli jest niebo psie,
skierujcie do niego mnie.
Znajdę tam jakieś drzewko z cieniem
I, otoczony anielskim skomleniem,
Odpocznę sobie w śnie.
A psy przybiegną i
Gębę położą mi.
Niech liżą, bo jak duch mój mniema,
Bakterii chyba w niebie nie ma…
Czyż duch mój w błędzie byłby-li?
Nieważne. Harfa gra
Suitę z „Wolnego Psa”.
Nagle, z drugiego końca nieba,
W dzikich podskokach do mnie zbiega
Niedawno zmarła Farsa ma.
Nie może złapać tchu.
„No, jak ci – mówię – tu?”
„Nieźle – powiada – lecz mi się nudzi,
Bo tu zupełnie nie ma ludzi,
A z samych psów cóż psu?…”
Więc jeśli niebo psie
Gdzieś jest, czy ja wiem gdzie?
Gdzieś, gdzie prócz psów nie spotkasz się z nikim,
To ja odnośne proszę czynniki:
Skierujcie do niego mnie.
Tekst: Elżbieta Kuta
Zdjęcia udostępnione przez opiekunów, zdjęcie Jambo z archiwum Marii Rezač
